Wywiad: jak powstaje polska gra indie od zera
Rozmawiamy z dwuosobowym studiem z Krakowa o finansowaniu z własnych oszczędności, publikacji bez wydawcy i błędach, które kosztują najwięcej.
Trzy wnioski z tego tekstu
budżet: oszczędności i kontrakty na boku
czas produkcji: 19 miesięcy od prototypu do premiery
pierwszy tydzień sprzedaży: 6 200 egzemplarzy
Krakowskie studio liczy dwie osoby i jednego kota, który pojawia się na wszystkich streamach z prac nad grą. Ich pierwsza produkcja — spokojna gra o zarządzaniu małą księgarnią — sprzedała się w 40 tysiącach egzemplarzy na mobile i Steamie.
O tym, jak wyglądało finansowanie, rozmowa z wydawcami i wreszcie decyzja o samodzielnej publikacji, rozmawialiśmy przy kawie w ich krakowskim biurze, które jest jednocześnie sypialnią jednego z twórców.

Bez wydawcy, ale nie bez planu
Twórcy mówili nam, że największym błędem było pójście do wydawców z prototypu, który wyglądał źle. Drugi podejście — z vertikalem i wishlistą — wyglądało zupełnie inaczej, ale wtedy już zdecydowali się na samodzielną publikację.
Nie szczędzą słów krytyki podejściu 'zrób grę, a gracze sami przyjdą'. Przyznają, że większość czasu pracy spędzili nad community i update notes, a nie nad samą grą.
Wydawca nie zrobi z Twojej gry hitu — on tylko wypchnie ją więcej razy. Jeśli produkt jest słaby, wypchnie słaby produkt.
Rady dla tych, którzy zaczynają
Ich główna rada: zacznij od czegoś, co można pokazać w 30 sekund. W mobile gracz decyduje w czasie trailerka, więc jeśli w 30 sekundach nie widać pętli gry, nie ma marketingu, który to uratuje.
Jeśli jesteś twórcą z polskiej sceny i chcesz opowiedzieć swoją historię, napisz do nas przez formularz kontaktowy. O formach współpracy z portalem piszemy na stronie promocji gier indie.
Jak powstają nasze teksty
Grajemy sami
Minimum dziesięć godzin z tytułem na dwóch różnych telefonach, zanim powstanie pierwszy akapit.
Sprawdzamy fakty
Liczby z tekstów weryfikujemy w sklepach, changelogach i u źródła — u twórców.
Druga para oczu
Każdy tekst przechodzi przez drugiego redaktora. Sporne oceny omawiamy przed publikacją.
Jeden newsletter tygodniowo, zero spamu
Rankingi, zapowiedzi i wyniki testów w jednym mailu w piątek rano.
Co jeszcze publikujemy
Pełne wersje naszych testów
Członkowie Premium dostają rozszerzone noty redakcyjne, tabele benchmarkowe i zamknięte rankingi.
Powiązane teksty
Masz pomysł na kolejny tekst?
Najlepsze tematy przychodzą od czytelników. Zaproponuj grę, twórcę albo zjawisko — sprawdzimy.
Zaproponuj temat

